Jak zwykle pomogło szczęście

1 runda Tadeuszek w równej pozycji poświęcił figurę (widząc pewnie wieczny szach ) ale po dokładnym posunięciu udało się zdobyć punkt. Szczęście + 0.5
2 runda po źle rozegranym debiucie zostałem zasłużenie ograny przez Bartka
3 runda Po dokładnym posunięciu Rysia miałbym nieco gorsza pozycję, potem udało się zdobyć piona ale go gdzieś zgubiłem:) więc partia zakończyła się remisem (moim jedynym w tym turnieju bo nie można było proponować remisu przed 30 posunięciem

)
4 runda Staruszek miał mnie na widelcu ale nie docisnął + 1 dla szczęścia
5 runda Jacek R też miał taktyczne uderzenie które dałoby mu przewagę więc kolejne + 1 dla szczęścia.
6 runda z Kotem też było ciekawie i może nawet około wiecznego szacha więc + 0.5 dla szczęścia
7 runda Coś mnie natchnęło żeby w debiucie z Imprezesem poświecić figurę za 2 pionki i 2 szachy

ale szybko się to skończyło i nie wiedzieć czemu Piotr oddal mi całą figurkę i udało się szczęściu zebrać kolejne +1
8 runda Woland się nie postarał

9 runda Tadzio L mógł mnie wyciąć na czas ale niefortunnie wymienił gońce dzięki czemu z zostałem z jakością mniej ale wyrobił mi wolniaki więc +1 dla szczęścia
10 runda nie wiedzieć czemu w debiucie we w miarę równej pozycji Dawid się poddał szczęście + 0.5
11 runda Yellow nie dal mi szans wykazując się dogłębną wiedza debiutową i dokładną grą.
Co ciekawe jego zwycięstwo dało szanse na Tytuł Mistrza Polski zwycięzcy pojedynku Dukaczewski = Suder która zakończyła się remisem + ważne 0.25 dla szczęścia
Tak że zdobyłem 3 punkty (co pozwoliłoby mi dzielić ostatnie miejsce, a szczęście 5.75

i przypadkiem zostałem Mistrzem Polski. Nie czuję się lepszy od zawodników którzy zajęli miejsca 2-4 ale też nie czuje się gorszy od zawodników od miejsca 5 w dół choć myślę że co niektórzy z nich mogliby w ten sam sposób co ja wyliczyć ile to punktów zabrał im pech no i może któryś z nich uzbierałby ich może i z 9 co starczyłoby na tytuł. Przykład może przejaskrawiony ale jeśli chodzi o pozycje z moich partii to rzeczywiście były w ich niektórych momentach takie jak napisałem.
Ciekowostką jest to że koledzy Stachańczyk i Suder nie doznali w tym turnieju porażki a wyprzedził ich Prezes który przegrał 1 partię, a ja odniosłem 2 porazki.
Nie jestem zadowolony ze swojej gry ale bardzo zaskoczony miejscem jakie zająłem. Walczę zwykle o miejsce na podium ale to najwyższe nie jest moim celem przed turniejem.
Lubię mierzyć wysoko ale nie za wysoko bo rozczarowania są bolesne, a nie ma miejsca na tak miłe niespodzianki jak ta:) Pozdrawiam Serdecznie Rafał Gunajew