Forum CROSS
Maj 21, 2012, 11:49:05 *
Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: SMF - Just Installed!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3]
  Drukuj  
Autor Wątek: Mistrzostwa Polski  (Przeczytany 7173 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
Woland
Hero Member
*****
wiadomości: 710


Zobacz profil
« Odpowiedz #30 : Czerwiec 18, 2009, 04:34:10 »

Pierwszy raz występowałem w finale więc nie mam odniesienia do poprzednich imprez, ale mam kilka spostrzeżeń.

Przede wszystkim myślałem, że jest większa przepaść między zawodnikami z elity a tymi z ogona, przede wszystkim mną. Owszem, np. Rysiu Suder czy Rafał spuścili mnie jak wodę w toalecie, ale w partiach np. z Piotrem Dukaczewskim czy Tadeuszem Lipskim miałem nawet przewagę (w opinii Fritza - w partii z Piotrem były to 3 piony za figurę, więc pozycja dość trudna do oceny), a w partii z Jackiem obaj w pewnym momencie myśleliśmy, że mam już wygraną (choć obiektywnie tak nie było). Generalnie spodziewałem się większych pogromów. Przegrałem co prawda partie z całą pierwszą piątką, ale w większości nawiązałem jakiś kontakt z przeciwnikiem, a spodziewałem się pogromów.

To cieszy - niewiele było partii do jednej bramki, choć oczywiście były.

Kolejne spostrzeżenie potwierdziło przekonanie które miałem już wcześniej - nie ma sensu przygotowywać się do partii z dużo silniejszym przeciwnikiem. Większość dobrych graczy nie gra w kółko tego samego i może nam zagrać cokolwiek. Są tacy, którzy są przewidywalni, ale mimo to uważam, że nie ma sensu wkuwać ich debiutów, tylko raczej próbować jak najszybciej z niego uciec. Przeciez nie przygotuję debiutu silniej niż Tadeusz Żółtek, który gra go dwa razy dłużej niż ja na świecie jestem.

I kolejne, radosne dla mnie spostrzeżenie, że nawet finaliści z czuba tabeli bawili się. Obawiałem się, że część z pretendentów do tytułu będzie się całymi dniami zamykać w pokojach i unikać wyjść na piwo, pokera itp., a tak nie było, za co im chwała.

Bardzo mi się finał podobał, choć to zapewne ostatni raz gdy na nim jestem. Ale może jeszcze kiedyś się uda.
Zapisane
pavelcov
Full Member
***
wiadomości: 100



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #31 : Czerwiec 18, 2009, 05:35:42 »

W ten Weekend w Zamościu zostanie rozegrany I Międzynarodowy Turniej Szachowy Miast Partnerskich Zamość Szach Open. Bedę brał w nim udzial, zarówno jak w piątek Turniej błyskawiczny i sobota niedziela (partie na żywo) Open P'30. Zapraszam do kibicowania mi.
Oto linki do turniejów:
http://www.chessarbiter.to.pl/turnieje/t_2137/
http://www.chessarbiter.to.pl/turnieje/t_2138/
www.lzszach.lublin.pl
http://www.lzszach.lublin.pl/zamosc2009/index.html

A może Ktos z kolegów zechciałby wziąć udzial - zapraszam serdecznie Zamość - piękne miasto
( 1 m-ce u mnie w domu  mogę załatwić i oprowadzić po Zamościu )
kontakt do mnie:
gg 4917262
pavelcov@o2.pl
tel. 601 375 269
Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #32 : Czerwiec 18, 2009, 06:38:09 »

Proszę, proszę. Pawelcov jest bardzo otwartym i gościnnym zawodnikiem. Niestety nei mogę. Może jak znajdę czas to skożystam.

Proszę jednak - coś o finale kolego Paweł Uśmiech
Zapisane
Yellow
Sr. Member
****
wiadomości: 293



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #33 : Czerwiec 19, 2009, 09:31:34 »

Finał świetny, organizacja też na wysokim poziomie, ale przejdę do szczegółów.

Zakwaterowanie ok, jedynie brak stolików w pokojach, na których można by rozłożyć szachy był minusem. Szkoda, że pogoda nie dopisała, chociaż Bartosz nie miał nic przeciw i wlazł do morza po same uszy.

Wszyscy z pewnością są zadowoleni z wyboru sędziego turnieju, którym był Witalis Sapis. Tuż po powrocie do domu, sprawdziłem pocztę, a tam już czekała baza partii z mistrzostw. Właśnie zerknąłem na stronkę FIDE - turniej został już zgłoszony. Niektórzy sędziowie mogliby brać przykład z pana Sapisa.

Jeżeli chodzi o sam turniej, to rywalizacja trwała do ostatniej rundy. W ostatniej rundzie Rafał po porażce ze mną stracił nadzieję na złoto, jednak ostatnia partia Dukaczewski - Suder zakończyła się dla Niego szczęśliwie remisem. Ja sam osobiście, chociaż nie wykonałem swojego planu w 100%, to z wyniku jestem zadowolony.

Nie zgadzam się z Tobą Michał, że przygotowanie nie ma sensu. Jeśli przygotowanie pójdzie na marne, to przynajmniej się czegoś nauczymy, a warianty zostaną w głowie i w przyszłości przeciwnik może zagra nam wariant, który akurat analizowaliśmy (zwłaszcza, że w CROSSie często gramy ze sobą). Podam przykład mojego przygotowania na partię z panem Romanem Staruchem. Wiedziałem, że gra 1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.c3. Mimo, że w tych wariantach nie ma wiele taktyki, której chciałem uniknąć w tej partii, to wolałem sprowadzić tą grę na tory otwartej obrony sycylijskiej. Znalazłem partię, w której było 1.e4 e6 2.d4 c5, wpadłem na pomysł, żeby zagrać 1.e4 g6 2.d4 c5. Teraz po sali przeleciał głos pana Romana "I już nie wiem co grać"  Duży uśmiech. Białe odpowiedziały Sf3 i miałem co chciałem. Mimo, że białe zagrały dalej c3, to i tak miałem pozycje, które bardziej mi odpowiadały z tym przeciwnikiem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 21, 2009, 06:57:49 wysłane przez Yellow » Zapisane

Jak doskonałym tworem jest człowiek, jak wielkim przez rozum, jak niewyczerpanym w swych zdolnościach, jak szlachetnym postawą i w poruszeniach, czynami podobnymi do anioła, pojętnością zbliżonym do bóstwa. Hamlet
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #34 : Czerwiec 19, 2009, 10:32:34 »

Wreszcie sie cos dzieja Uśmiech

Cóż - odwieczna sprawa Pana Romana - jak zaskoczyc "Bociana" Uśmiech

Szkoda że Admin sie nie odzywa Uśmiech
Gratulacje Rafałeczku Uśmiech

Pogratulowalem mu chyba tylko przez tel - sory

Może powiesz jak zdobywałeś zloto??
Zapisane
admin
Administrator
Full Member
*****
wiadomości: 209


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #35 : Czerwiec 25, 2009, 09:04:23 »

Jak zwykle pomogło szczęście Uśmiech
1 runda Tadeuszek w równej pozycji poświęcił figurę (widząc pewnie wieczny szach ) ale po dokładnym posunięciu udało się zdobyć punkt. Szczęście + 0.5
2 runda po źle rozegranym debiucie zostałem zasłużenie ograny przez Bartka
3 runda Po dokładnym posunięciu Rysia miałbym nieco gorsza pozycję, potem udało się zdobyć piona ale go gdzieś zgubiłem:) więc partia zakończyła się remisem (moim jedynym w tym turnieju bo nie można było proponować remisu przed 30 posunięciem Uśmiech)
4 runda Staruszek miał mnie na widelcu ale nie docisnął + 1 dla szczęścia
5 runda Jacek R też miał taktyczne uderzenie które dałoby mu przewagę więc kolejne + 1 dla szczęścia.
6 runda z Kotem też było ciekawie i może nawet około wiecznego szacha więc + 0.5 dla szczęścia
7 runda Coś mnie natchnęło żeby w debiucie z Imprezesem poświecić figurę za 2 pionki i 2 szachy Uśmiech ale szybko się to skończyło i nie wiedzieć czemu Piotr oddal mi całą figurkę i udało się szczęściu zebrać kolejne  +1   
8 runda Woland się nie postarał Uśmiech
9 runda Tadzio L mógł mnie wyciąć na czas ale niefortunnie wymienił gońce dzięki czemu z zostałem z jakością mniej ale wyrobił mi wolniaki więc +1 dla szczęścia
10 runda nie wiedzieć czemu w debiucie we w miarę równej pozycji Dawid się poddał szczęście + 0.5
11 runda Yellow nie dal mi szans wykazując się dogłębną wiedza debiutową i dokładną grą.
Co ciekawe jego zwycięstwo dało szanse na Tytuł Mistrza Polski zwycięzcy pojedynku Dukaczewski = Suder która zakończyła się remisem + ważne 0.25 dla szczęścia 

Tak że zdobyłem 3 punkty (co pozwoliłoby mi dzielić ostatnie miejsce, a szczęście 5.75 Uśmiech i przypadkiem zostałem Mistrzem Polski. Nie czuję się lepszy od zawodników którzy zajęli miejsca 2-4 ale też nie czuje się gorszy od zawodników od miejsca 5 w dół choć myślę że co niektórzy z nich mogliby w ten sam sposób co ja wyliczyć ile to punktów zabrał im pech no i może któryś z nich uzbierałby ich może i z 9 co starczyłoby na tytuł. Przykład może przejaskrawiony ale jeśli chodzi o pozycje z moich partii to rzeczywiście były w ich niektórych momentach takie jak napisałem.
Ciekowostką jest to że koledzy Stachańczyk i Suder nie doznali w tym turnieju porażki a wyprzedził ich Prezes który przegrał 1 partię, a ja odniosłem 2 porazki. 
Nie jestem zadowolony ze swojej gry ale bardzo zaskoczony miejscem jakie zająłem. Walczę zwykle o miejsce na podium ale to najwyższe nie jest moim celem przed turniejem.
Lubię mierzyć wysoko ale nie za wysoko bo rozczarowania są bolesne, a nie ma miejsca na tak miłe niespodzianki jak ta:) Pozdrawiam Serdecznie Rafał Gunajew

Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #36 : Czerwiec 26, 2009, 12:55:51 »

Moje gratulacje. Bardzo dobre studium przypadku szczęścia Uśmiech

Szczęście + szachy = sukces Uśmiech
Zapisane
Woland
Hero Member
*****
wiadomości: 710


Zobacz profil
« Odpowiedz #37 : Lipiec 05, 2009, 11:28:20 »

8 runda Woland się nie postarał Uśmiech

Oj bo widział kto kiedy żeby w Drakonie z różnostronnymi roszadami białe nie napadały czarnego króla?? Gdybyś napadł to bym wygrał, a skoro nie napadłeś, to pozostało mi się poddać.
Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #38 : Lipiec 06, 2009, 09:33:24 »

A może Wolandzie byś skomentował tą partię Uśmiech

Powiesz wtedy gdzie trzeba bylo stuknać tego kto nie atakuje.
Kiedyś ponad sto lat temu gość rzekł że kto atakuje ten wygrywa. Może trzeba go bylo lepiej gdiześ zaatakować?

Życzę owocnej pracy, Ktoś znowu przyjdzie an partię zaspany i zapomni atakować i co wtedy?

Bardzo serdecznie pozdrawiam i Twoje partie Woland byly naprawdę zdrowe Uśmiech

Z wielką przyjemnościa patrzylem na Twoją gę - na dodatek na gościa który nie pracuej nad szachami a byl lepszy od takiego wielkiego szachmena jak Falking Uśmiech
Zapisane
Woland
Hero Member
*****
wiadomości: 710


Zobacz profil
« Odpowiedz #39 : Lipiec 06, 2009, 12:12:10 »

A może Wolandzie byś skomentował tą partię Uśmiech

Spróbuję, ale naprawdę ciężko mi znaleźć trochę czasu. W pierwszej kolejności chciałem przedstawić analizę swojej, ciekawej moim zdaniem,  partii z Piotrem Dukaczewskim żeby usłyszeć Wasze zdanie.

Może trzeba go bylo lepiej gdiześ zaatakować?

Z całą pewnością Uśmiech Po prostu muszę przysiąść do teorii i znaleźć partie na ten temat. Byłem przygotowany na straszną zadymę na desce, bo spodziewałem się, że Rafał wiedząc iż gram Drakona chętnie na to pójdzie i dość gładko mnie rozjedzie. I rozjechał łatwo, ale bez zadymy Uśmiech Przyjął bardzo ciekawy plan zablokowania mojego ataku na jego króla i w momencie, gdy ten atak został już permanentnie zablokowany (przez jednego jedynego skoczka!!!) ja zupełnie się zgubiłem i nie miałem pojęcia co dalej. Co klasa to klasa.

Z wielką przyjemnościa patrzylem na Twoją gę - na dodatek na gościa który nie pracuej nad szachami a byl lepszy od takiego wielkiego szachmena jak Falking Uśmiech

Z tą lepszością to bym nie przesadzał. Zająłem wyższe miejsce tylko dzięki punktacji dodatkowej, która ma swoje wady a ma i zalety. Zobacz - byłem wyżej od dwóch zawodników - Kota i Falkinga, a z oboma przegrałem. To lepszy jestem od nich, czy jednak niebardzo? Uśmiech Berger promuje graczy wygrywających z lepszymi zawodnikami, ale równie dobrze mógłby karać tych przegrywających ze słabszymi i wtedy byłbym ostatni.

Zarówno Dawid jak i Kot są moim zdaniem o niebo lepsi ode mnie szachowo, w kazdym elemencie gry. Najlepszy dowód, że i jeden i drugi pożarli mnie w debiucie.

Kot na pewno nie był do końca skoncentrowany. Zgaduję, że szachy nie są na najwyższym miejscu jego listy priorytetów w tej chwili.

A Dawid, choć ryzykuję że znowu się na mnie pogniewa, ma bardzo wyraźne problemy z psychiką w czasie gry. Poddaje partie w momencie gdy coś go zaskakuje, choć obiektywnie pozycja na pewno nie kwalifikuje się do poddania. Nie mam pojęcia jak się pracuje nad psychiką w szachach, mogę najwyżej coś doradzić w tej kwestii jeśli chodzi o biegi długodystansowe, bo akurat tutaj także bardzo wielu dobrych zawodników przegrywa ze swoją głową, choć z rywalami spokojnie by wygrywali.
Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #40 : Lipiec 06, 2009, 03:02:47 »

Dobrze pamiętam dzień jak przegrałem partie na Grunwaldzie z R.Suderem. Byl remis a ja wtopiłem
Wielki i szanowany przeze mnie i nie tylko Z.Wielecki odparł:
Wynik się liczy.

Czekam z cierpliwoscia na Twoje analizy Uśmiech

Dla celów rozwoju ważniejsze jest to co zobaczy się samemu niżeli to co pokaże fritz czy chessbase Uśmiech
Zapisane
petro sjan
Gość
« Odpowiedz #41 : Sierpień 23, 2009, 12:55:18 »

Mój komentarz co do wyników Chichot pierwsza 3 miejsca można było się spodziewać Uśmiech michał zagrał całkiem całkiem Uśmiech najbardziej cieszy, że minął Dawida Uśmiech który wogóle nie powinien tam grać jak dobrze pamiętacie zawdzięcza wyjazd na wczasy Uśmiech nad morze, tylko Jackowi Język martwi jedynie przepaść punktowa między pierwszą 4 a pozostałymi graczami.
Zapisane
petro sjan
Gość
« Odpowiedz #42 : Sierpień 23, 2009, 01:02:10 »

Admin gratki Mrugnięcie Mistrzu Polski dałeś czadu Uśmiech
Zapisane
Strony: 1 2 [3]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.3 | SMF © 2006, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!