Andrewku - a dlaczego na zmianę dzień jednorundowy - dzień dwurundowy nie byłoby ok?
Dlaczego? Bo to są w końcu Mistrzostwa Polski w szachach...
Zgodziłbym się z Tobą, gdyby uczestnicy tej imprezy traktowali ją tak, jak ją nazywasz - jako Mistrzostwa Polski w szachach.
Jeśli argumentem przeciw dniom dwurundowym jest brak czasu na przygotowanie do partii, to parskam śmiechem na cały głos. Ja wygląda przygotowanie do partii wielu z nas (prawie wszystkich młodych) wiem doskonale - jakieś 10 minut przy laptopie, często po śniadaniu przed poranną rundą. Żart, nie przygotowanie.
Jak się przygotowują inni nie wiem, ale ośmielę się zaryzykować twierdzenie, że 90% nie przygotowuje się wcale. Więc wybacz, ale argument o czasie na przygotowanie się jest chybiony w 95%.
Jeśli chodzi o czas potrzebny na regenerację, to zgadzam się, ale tylko częściowo. Przecież dni dwurundowe to nie jest ewenement CROSSowy, ale praktyka zupełnie normalna na najróżniejszych turniejach. Dlaczego więc na międzynarodowych festiwalach można, a u nas nie? Dlaczego tam gracze regenerują się szybciej a u nas wolniej? Oczywiście o graczach, których regeneracja polega np. na graniu w karty w zadymionym pokoiku, przy kielichu, nie rozmawiamy.
Jeśli chodzi o czas na regenerację, to możemy mówić tylko o graczach którzy rzeczywiście walczą przy szachownicy, a nie o tych, którzy w zasadzie myślą tylko o wyjściu na spacer i wynik partii w zasadzie jest im niemalże obojętny.
Jednym z najbardziej walecznych i inwestujących najwięcej sił w partię zawodników wśród nas jest Marcin a nie zgłasza on problemów z regeneracją pomiędzy partiami tego samego dnia. Więc jak to jest?