Forum CROSS
Luty 05, 2012, 12:05:41 *
Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: SMF - Just Installed!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Juniorzy  (Przeczytany 2473 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
jamesbond
Gość
« : Grudzień 02, 2007, 08:36:24 »

hej! Już mam grupa studentów którzy by pojechali na MP juniiorów i tam wsparli organizację.
pozdrawiam 007
Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #1 : Grudzień 07, 2007, 11:38:25 »

Proszę wszystkich Juniorów i Juniorki o pisanie o swoich sukcesach lub porażkach. Piszcie w czym możemy Wam pomagać i co jest dla Was największym wyzwaniem.
Podtaramy sie ułatwić sprawę.
Na Drużynowych postaramy sie o nagrody właśnei dla Was!!
Zapisane
Woland
Hero Member
*****
wiadomości: 612


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Grudzień 07, 2007, 01:33:12 »

A ja też mogę?
Zapisane
Ivan i delfin
Newbie
*
wiadomości: 38


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Grudzień 13, 2007, 04:54:12 »

Myślę, że każdy z nas odpowiedzialny jest za to, by zachęcać młodych do gry w szachy, ale także pomagać im w każdy możliwy sposób by mogli się szachowo rozwijać. Jednak według mnie główna rola spoczywa na klubach, które powinny propagować sekcje działające w crossie, w tym szachy. Niestety sami studenci ani wolontariusze nie zdziałają nic, jeśli nie będą mieli komu pomagać i zachęcać do rozwoju. Oczywiście popieram pomysł z ich obecnością na turniejach juniorskich, to może wnieść bardzo dużo ożywienia i sprawić, że zawody będą bardziej atrakcyjne. Od dawna źródłem młodych członków crossu, nie tylko w szachach, były ośrodki wychowawcze dla niewidomych i słabo widzących. Jednak w momencie, gdy kluby, na których terenie znajdują się takie ośrodki, miały jak na nasze warunki silnych zawodników, nie zadbano o wsparcie pokolenia następców. Spowodowało to, iż teraz mamy dużą lukę między poziomami zawodników grających od kilku lat, a nowymi, potencjalnymi przyszłymi mistrzami. Centrala Stowarzyszenia ma za zadanie promować najlepszych zawodników, dać im dalszą szansę rozwoju, poprzez kadrę młodzieżową, turnieje zagraniczne i inne formy wsparcia. Wywiązuje się z tego bardzo dobrze. Dopóki jednak zawodnik nie osiągnie poziomu kadry musi być wypromowany i szkolony na swoim terenie. Dlatego uważam, że trener kadry młodzieżowej nie załatwi wszystkich problemów choćby był świetnym fachowcem. Trener spotyka się tylko z wybranymi zawodnikami, do tego raz na rok lub pół, a to na pewno nie wystarczy. Od klubów, jako zawodnik i członek Stowarzyszenia Cross, wymagam by robiły wszystko na rzecz rozwoju organizacji, pozyskiwały nowych członków, a przede wszystkim dały im wsparcie oraz szansę do doskonalenia się. W ten sposób buduje się szacunek do klubu, przywiązanie do stowarzyszenia. Wtedy zawodnicy pracują, by osiągać jak najlepsze rezultaty, z chęcią jeżdżą na turnieje i dają z siebie wszystko, bo wiedzą, że warto, że nikt nie będzie robił wyrzutów jeśli początkowo nie będą wygrywać i nadal będą wpierani. Jeśli tak może być w niektórych ośrodkach terenowych to dlaczego nie w większości lub we wszystkich? Jestem członkiem klubu OKS WiM i wiem, że znalezienie, wyszkolenie młodych choć trudne - jest możliwe ale to wymaga wysiłku władz klubu, współpracy z innymi organizacjami. Na swoim przykładzie przekonałem się, że wielu ludzi w Crossie chce promować młodzież, dać szansę do rozwoju, perspektywy na przyszłość. Dlatego szanuję klub, w którym jestem nadal szkolony, gram dla siebie i dla niego, staram się by był jeszcze silniejszy.
Można powiedzieć, że dane kluby mają najlepszych zawodników w określonych dyscyplinach, że zrównanie się z nimi poziomem jest nierealne i nie warto pracować, bo to nic nie zmieni. Jednak moim zdaniem możliwa jest detronizacja najlepszych, zmuszenie ich do większego wysiłku, ale trzeba chcieć. Rywalizacja między klubami powinna prowadzić do doskonalenia się zawodników, a przez to do rozwoju całej organizacji, podnoszenia poziomu dyscyplin w crossie. Pogodzenie się z pozycją danego klubu, brak pracy nad dalszym rozwojem prowadzi do jego degradacji. Młodzi ludzie potrzebują i chcą się rozwijać, tylko trzeba im pomóc, pokazać że można dzięki graniu np. w szachy poznać wielu fajnych ludzi, uczyć się jak żyć, czerpać z tego radość. W taki sposób możemy sprawić by na nowo MP Juniorów stały się imprezą, na którą będzie przyjeżdżało z chęcią wielu dobrych, perspektywicznych szachistów.
Niestety, jak pokazują turnieje juniorskie, chyba nie wszyscy w Stowarzyszeniu pracują, by wyszukać młodych, dać im szansę i zachęcać do uprawiania sportu. Dla większości klubów, a zatem ich władz, problemem jest wyszukanie nowych, młodych członków. Nie oceniam czy dobrze wywiązują się z roli ich poszukiwania, nawiązują współpracę z ośrodkami wychowawczymi, szkołami integracyjnymi, Polskim Związkiem Niewidomych, a także innymi instytucjami, dzięki którym mieliby szerszy dostęp do dzieci i młodzieży. Jednak oczekuję, że poszukiwać one będą we wszelki możliwy sposób nowych członków, bo to ich statutowy obowiązek. Władze klubów pełnią odpowiedzialną funkcję i mają za zadanie realizować cele jakie stawia przed sobą całe Stowarzyszenie Cross. Niech zdecydują, czy chcą pracować i działać dla rozwoju organizacji i własnych jednostek terenowych.
Kolejnym problemem dla klubów, gdy pozyskają już młodego zawodnika jest wyszkolenie go, wspieranie i zapewnienie szeroko pojętej pomocy w jego rozwoju. Ograniczone środki finansowe wymuszają pewne oszczędności, jednak na szkolenie młodzieży nie może ich zabraknąć. Młode pokolenie jest przyszłością. Poprzez dotacje z Centrali Stowarzyszenia, która chętnie wspiera rozwój młodzieży, a także inne źródła finansowania, należy zapewnić optymalny poziom szkolenia, warunki odpowiednie dla zawodników. Nie ich zmartwieniem powinno być na samym początku znajdowanie środków, martwienie się o niezbędny sprzęt oraz materiały, a także odpowiednio przygotowanych trenerów. Napotykanie problemów przez młodych na starcie zniechęca i trudno w ten sposób promować klub oraz jego sekcje. Po zapoznaniu się z ogólnym charakterem dyscypliny mogą oni przejmować stopniowo sprawy związane ze swoim rozwojem w miarę swoich możliwości.
Na ostatnich MP Juniorów liczne reprezentacje miały kluby: Tęcza Poznań, Cross Warszawa i Jutrzenka Dąbrowa Górnicza. Wielu z zawodników było po raz pierwszy i należy zadbać o to, by chociaż część z nich przyjechała w przyszłym roku i dysponowała większą siłą gry. Do tego czasu powinni oni mieć szansę rozwoju w swoich klubach, na swoim terenie. Staram się działać na rzecz rozwoju szachów wśród młodych, a sam jako doświadczony junior jestem zobowiązany do jak najszerszego wspierania nowych zawodników oraz dbania o nasze wspólne interesy. Dziękuje wszystkim, którzy robią co mogą by juniorskie szachy w crossie nie wymarły a mogły się rozwijać. Zachęcam juniorów do pisania o problemach jakie napotykają na drodze swojego szachowego rozwoju oraz pomysłach na szerzenie naszej dyscypliny wśród młodych. Wierzę, że władze Stowarzyszenia pomogą jeśli będzie potrzeba. Ze swojej strony zapewniam, że także postaram się pomóc w każdy możliwy sposób. Pozdrawiam
Zapisane

Zanim pójdę...
admin
Administrator
Full Member
*****
wiadomości: 191


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Grudzień 15, 2007, 09:37:00 »

Dzięki Ivan !! Ładny esej. Tak myślę, że może to forum nadało by sie i do rozważań merytorycznych i pomocy juniorom w szachach. Tylko podstawowym problemem jest to żeby ich zachęcić do odwiedzania tej strony. Dlatego proszę o promocję tej strony wśród młodzieży. Bo jak dotąd się nie ujawniają jeśli nawet tu zaglądają.
Zapisane
Ja-to-ja
Newbie
*
wiadomości: 35



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Grudzień 16, 2007, 02:00:57 »

Ja osobiście mogę posłużyć, jako chodzący przykład zniechęcania, podcinania skrzydeł i innych kompromitujących czynności do jakich dochodzi w pewnym miejscu....Tyle się mówi o rozwoju, wspieraniu młodych i ambitnych..... Ale  w tym momencie skończe już lepiej, bo tylko się czlowiek udenerwuje a to i tak nic nie wnosi.... Co do zapraraszania studentów to wg. mnie bardzo fajny pomysł, żeby łączyć zmagania szachowe i rozwój... Co do rozważan merytorycznch... to chyba wszystko, a przy okazjii chciałam wszystkim użytkownikom tego forum życzyć prawdziwie radosnych, spokojnych i rodzinnych świąt, a także wiele sukcesów (również  tch szachowych) w nadchodzącym roku. A sobie.. chciałam życzyć zmiany mentalności, poglądów i podejścia u pewnych ludzików.
Pozdrawiam Buziak
Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #6 : Grudzień 16, 2007, 03:27:41 »

w Drużynowych MP jest obowiązek by kazdy klub miał juniora - sukces.
Juniorzy jeszcze sie boją pisąć tutaj ze względu na konsekwencje jakie mogą wg nich czekać za "słowo" prawdy na tym forum. Możecie jednak pisać tak by nikt z Was nikogo nie krytykował tylko pokazał że żyje że jest!!!
Jeśli nie wyjdziecie z cienia to jak można coś zrobić dla Was?
Iwan pisze z radością i WIELKą OCHOTą bardzo regularnie i opowiada na tym forum jak było na turniejach i zaprasza tym innych? no właśnei czegoś tuchyba brakuje.
wydaje mi sie że wystarczy anpisać coś zwykłąego np jak było na GHrunwaldzie czy Świnoujściu lub na ME w Angli.
Z pozytywnymi pozdrowieniami 007
Zapisane
Ja-to-ja
Newbie
*
wiadomości: 35



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Grudzień 16, 2007, 06:14:18 »

Tutaj nie chodzi nawet o krytyke tylko o spojrzenie obiektywnym okiem... (bez komentarza), na to, jak wygląda sprawa możliwości samo-rozwoju. Moim zdaniem żeby coś zaczęło się dziać, to trzeba pokazać, że warto wychodzić z jakąś inicjatywą, coś zmieniać. A niestety czasem jest wręcz odwrotnie- jest się "podcinanym" na samym starcie. Jak to mówią: 'reklama jest dźwignią handlu", a kto będzie lepszą reklamą niż zadowoleni zawodnicy, przekonywujący rówieśników, że warto grać, wyjeżdzać?Ok. zgadzam się, że obowiązek grania juniora w drużynówkach to sukces, ale może warto zastanowić się, żeby za jakiś czas trzeba było ich więcej do drużyny. a co ważniejsze, żeby nie było problemem znalezienie tych graczy, a wręcz odwrotnie. Zdaje sobie sprawe, że nasze środowisko jest ograniczone (oczywiście chce przez to powiedzieć, że nie jest nas wielu), ale wiem również, że egzystuje przynajmniej kilka ludzików- potencjalnych graczy, tylko... na propozycje przyjście na jakieś zajęcia pada pytanie "po co?"  no i co wtedy powiedzieć?? Słowa według mnie mogą nie wystarczyć, trzeba sprawić, żeby szachy stały się atrakcyjne nie tylko same przez siebie,ale przez to co dzięki nim można zrobić, gdzie pojechać, co zdobyć. Potrzeba jedynie chęci i zapału, bo to fundament, dzięki któremu może wznieść się fantastyczna budowla, jaką była by grupa młodych ludzi mających jakiś cel, pasje, ambicje, coś czego tak bardzo brakuje młodym- niepełnosprawnym
« Ostatnia zmiana: Grudzień 16, 2007, 06:26:43 wysłane przez Ja-to-ja » Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #8 : Grudzień 16, 2007, 06:45:08 »

Wizja Bonda.|
W tym roku musi być junior.
Za rok będzie liga juniorska w zależności od rozwoju minimum 2 juniorów w drużynie.
To jest bodzieć by kluby robiły wsio co mogą by mieć juniorów bo wyniki sportowe ich zawodników będą kryterium by dostały kasę czyli coś za coś.
Jeśli kasa ich uwarunkuje to znajdą takich trenerów by ich zachęcili.
Studenci moga uatrakcyjnić szachy ale to jest dopiero wizja i kroczek jeden już zrobiliśmy więc jest super. Nie od razu Kraków zbudowano.
Zapisane
Ja-to-ja
Newbie
*
wiadomości: 35



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Grudzień 16, 2007, 07:04:46 »

No i bardzo dobrze. Niestety u częśc ludzi ma taką mentalność, która reaguje jedynie na bodźce pieniężno- zyskowe. To przykre, ale często zarobek to jedyna wartość, dla niektórych. Ale najważniejsze, że coś ruszyło, oby tak dalej. Taka myśl mi się teraz w głowie zrodziła,żeby zrobić coś na kształt listy meilingowej,na której gracze ( nie tylko juniorzy), a także wspomnieni studenci za pośrednictwem internetu wzajemnie sie kształcili,  motywowali, przekazywali istone mniej czy bardziej informacje. nie wiem czy coś takiego miało by przyszłość, ale myśle, że  warto spróbować, ja w tym momencie umywam ręce, bo nie mam bladego pojęcia jak coś takiego się tworzy, ale może są chętni, którzy by coś pokombinowali??
Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #10 : Grudzień 16, 2007, 07:06:56 »

"NIE LęKAJCIE SIę!! JAN PAWEł II
Młode orły boicie się napisać kilka słów?
pozdrawiam i życze wszystkiego naj naj naj!!!
Zapisane
Ja-to-ja
Newbie
*
wiadomości: 35



Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Grudzień 16, 2007, 07:22:50 »

hmm w sumie to czasem obawy są uzasadnione....
Zapisane
jamesbond
Gość
« Odpowiedz #12 : Grudzień 17, 2007, 10:00:56 »

troszkę luzu, luzu proszę!!
Co Wy tacy jakby tu była jakaś PiS`owska kancelaria i wszyscy na podsluchu. Poczujcie się WOLNI I ODWAżNI!!!
Admin Przyjacielu. Napisz cos co upewni tych ludzi że nawet jak napiszą cos o Tobie czy o mnie to włos im z głowy nie spadnie a nawet będziemy sie cieszyli że są ODWAżNI I WIEDZą CO ROBIą!!
Zapisane
Woland
Hero Member
*****
wiadomości: 612


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #13 : Grudzień 17, 2007, 11:24:35 »

A czy można by zamiast studentów zaprosić studentki?
Zapisane
Ivan i delfin
Newbie
*
wiadomości: 38


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #14 : Grudzień 17, 2007, 01:36:30 »

Panie Woland Pan już chyba emeryt szachowy jesteś Język ale jak chcesz wpaść na juniorów to zapraszamy Mrugnięcie Zresztą zachęcam wszystkich, którzy w crossie zajmują się szachami tzn. trenerów z klubów i ludzi w nich odpowiedzialnych za te sekcje do dyskusji. Może coś wymyślimy by wypromować szachy wśród młodszych i zmienić stereotypy panujące wśród młodzieży. Juniorów jest bardzo niewielu więc trzeba ich zachęcić do szachów żeby sie mogli tu pojawić. Oczywiście wszyscy młodzi, których znam dowiedzą sie o tym forum, choć jest ich ciągle bardzo mało ale od czegoś trzeba zacząć.
Zapisane

Zanim pójdę...
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.3 | SMF © 2006, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!