Inicjuję wątek do chwalenia się

I od razu zacznę. Co prawda żaden to wielki sukces, ale mnie osobiście cieszy. Turniej na i4, 10VIP, 350 graczy, 45 miejsc płatnych.
Zostało nas 19, płacą już 10 euro, za 10 miejsce 50 a za pierwsze chyba ponad 200.
Jestem w tej chwili 10-ty, wchodzę z TT, flop xAT tęcza, jeden przeciwnik. Po krótkiej wymianie raisów dochodzi do all-inów - jego stack jest minimalnie wyższy. Pokazuje AT, więc już zacieram ręce. Po tym rozdaniu Final Table gwarantowany.
Przegrywam tylko i wyłącznie gdy dojdzie jeden z dwóch pozostałych A, czyli w 8% przypadków.
No i jakże mógłby nie dojść...
19 miejsce na 350 graczy i 10 euro. Nic wspaniałego w porównaniu z Mistrzem Andrzejem Wielkim, ale biednego żuczka Wolanda cieszy.