Mistrzom Świata najwidoczniej więcej można

pamiętam jak w 1998 przyjechał Junusov i grał na szachach magnetycznych których wymiar nie spełniał norm dopuszczających do gry w normalnych turniejach

, ale nie powiem żeby to wszystko było mile widziane, można czy nie nie oddaje zawsze tego o co by wszystkim chodziło, weźmy na przykład szachy p Ruszczyckiego nie spełniają one norm szachów dla niewidomych, ale nikt się nie przyczepi bo i tak to jest największe boisko na turniejach w Polsce i w dodatku z dziurkami, z drugiej strony Kryłov (niewidomy) ma najmniejsze szachy brajlowskie, tez niezgodne z normą, ale dwa ostatnie przypadki w porównaniu z poprzednimi nie są tak rażące. A z innej beczki czy niewidomy może nie mieć szachów wcale i liczyć na to że przeciwnik będzie miał? Lub czy organizator powinien zapewnić szachy ? Czy łatwo jest zdobyć szachy dla niewidomych ? Niekoniecznie w centrum Europy I za Kosmiczne dla Niewidomego Hindusa czy Ekwadorczyka Pieniądze? Nie wszystko jest zawsze jasne jak słońce. Ale powinno się w takich turniejach grać na szachach brajlowskich. może bo tak trzeba, wypada, jest to kwestią dobrego smaku, podążania we właściwym kierunku, tworzenia odpowiedniego wizerunku szachów niewidomych. Dlatego bierzmy przykład z tych co tworzą, a nie z tych co psują
