Jakby ktoś miał większe zbiory fotek, to wrzućcie gdzie w necie.
Turniej chyba dość interesujący, choć w pewnej mierze z powodu osłabień i braków kadrowych, a także zagrywek strategicznych. Grałem na pierwszej desce, więc głównie jej skład mam na myśli. Jest w jakichkolwiek zawodach wymóg siadania wg rankingów? Bo mi się to wydaje najzdrowsze.
Dla mnie największym zaskoczeniem, in plus ogólnie, in minus dla mnie osobiście, była postawa pana Edka Stankiewicza (warszawska pierwsza deska). Przyznam szczerze, że zobaczywszy składy uznałem, że w tych 10 rundach zdobędę 4 punkty - 2 na Olsztynie i 2 na Warszawie. Co do Olsztyna się sprawdziło, a co do Warszawy... Remis białymi tylko dlatego, że w bezsprzecznie wygranej pozycji panu Edkowi zostały tylko 3 minuty, a czarnymi zostałem rozwalcowany. Czyli 0,5/2. Do tego wyniki z innymi zawodnikami i drugie miejsce na desce, przed Tadeuszem Lipskim. Strach się bać.
Szkoda, że w przyszłym roku trzeba będzie znowu walczyć w grupie B, ale cóż, jak się trenuje, takie się ma wyniki
